Bieszczady wiosną
maj 3rd, 2009
W zeszłym tygodniu oficjalnie otworzyłem tegoroczny sezon chodzenia po górach. Padło na nasze śliczne Bieszczady. W pierwszy dzień wraz z Kariną, Gosią i Hoarem (gorąco pozdrawiam całą ekipę!
) wybraliśmy się na Rozsypaniec. Ze względu na dość późną godzinę przyjazdu i wyjścia na szlak, był to jedyny szczyt, który udało nam się wtedy zdobyć.
Drugi dzień to już nieco dłuższa trasa: Wołosate > Tarnica > Halicz > Rozsypaniec > Wołosate, podczas której zrobiłem 2 panoramki.
Po jednej na Haliczu i Rozsypańcu. Pogoda była śliczna, a nic nie zastąpi odrobiny wysiłku fizycznego na świeżym powietrzu i pięknych widoków. Kolejny wyjazd już wkrótce.

